Tłok w tramwaju, czyli o różnicach potrzeb…

Ostatnio, z racji zajęć w różnych częściach miasta, często poruszam się komunikacją miejską. Najczęściej tramwajami. I to mi daje nie-zwykłą okazję do przyglądania się rzeczywistości. Bo na przykład.

Tramwaj podjeżdża na przystanek. Pełen tak, że na pierwszy rzut oka wydaje się, że nijak nie wsiądziesz. Ale cóż, trzeba jechać. Więc z zachowaniem pozorów uprzejmości pod postacią słowa „przepraszam” wsiadam, korzystając z siły (przyspieszenie kroku * masa ciała). I otóż okazuje się, że kulminacja tłoku ma miejsce przy drzwiach, a dalej da się nawet poruszać. Ponieważ potrzebuję biletu, dążę w stronę autonatu, który został przysłonięty przez opierającego się pana. Kolejne „przepraszam” pozwala mi zrealizować potrzebę zakupu. Aby jechać dalej muszę bilet skasować. Ku mojemu zdziwieniu okazuje się, że kasownik (oprócz tego w tłoku przy drzwiach) znajduje się daleko dalej, przy czym w drodze trzeba pokonać uwieszone na rurkach panie. A kiedy się tam dostaję okazuje się nawet, że jeśli mam ochotę to mogę usiąść. Kolejny epizod przy wysiadaniu – nie ma miejsca na wyjście przy drzwiach, bo państwo, którzy je zastawili będą przecież wysiadać już na następnym przystanku. A na tym przystanku nie ma jak wyjść z tramwaju, bo ci ludzie, którzy chcą wsiąść nie zamierzają się odsunąć…

I to mnie natchnęło do myślenia – oczywiście dopiero jak wysiadłam 🙂

Do myślenia o różnicach potrzeb. Każdy z nas w swojej podróży ma swoje cele i związane z nimi potrzeby. I one zazwyczaj są różne od potrzeb innych ludzi. Często sod nich dalekie. A czasem nawet postrzegamy je jako sprzeczne. Tylko czy rzeczywiście jest tak, że żeby osiągnąć swoje muszę stanąć na drodze innym? A może akurat to, że ktoś osiągnie swój cel, mnie pozwoli mój osiągnąć szybciej? A nawet jeśli nie, może jest tak, że obie strony mogą po prostu zrealizować swoją potrzebę nie wchodząc sobie w drogę? A może nawet czasem, mogę lekko ustąpić pola tak, żeby ktoś realizował swój cel, z przekonaniem, że ja, niezależnie od tego dam radę zrealizować swój?

Może. Poćwiczmy następnym razem w tramwaju!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s