Z okazji Dnia Matki…

shutterstock_148015814„Każdy może być ojcem, ale trzeba kogoś wyjątkowego, aby być Tatą”

Trochę przewrotnie postanowiłam zacząć wpis o Mamach od tekstu o Tatach. I celowo tu robię błąd. Nie chcę pisać o matkach i ojcach, chce o Mamach i Tatach.

A zaczęło się od tego, że moje myślenie o temacie Mam jest właśnie parafrazą tego tekstu z mojej ulubionej serii magnesów – (prawie) każdy może być Matką, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być MAMĄ. A potem jeszcze w Dzień Matki trafiłam na bloga Lady GuGu „Nie chcę być twoją Matką”  Ale po kolei…

Mówi się „Matka jest tylko jedna”. Mówi się „Matka Polka”. Mówi się „Matczyne serce”. Pisze się „Matka odchodzi”. Czemu mówi się Matka? Ja wiem – mała różnica, a względy językowe, szacunek osadzony w słowie…

Przedzierając się przez meandry ról społecznych i społeczno-kulturowego postrzegania płci zauważyłam, jak bardzo zakorzeniony mamy stereotyp Matki. I używam tego słowa świadomie – STEREOTYP, czyli schemat myślowy, uproszczenie i generalizacja jednocześnie. Jaka jest Matka? No wiadomo: zatroskana, zakochana w swoim dziecku, oddana i poświęcająca się, zapracowana, perfekcyjna Pani Domu i mistrzyni kuchni, zna się na wszystkim, ma sposoby na każdy ból i każdą plamę, jest idealna i nikt nie rozumie jak sobie radzi, bo przecież nie piśnie ani słówka narzekania.

A ten stereotyp jest wyjątkowo dotkliwie niesprawiedliwy. Niesprawiedliwe nawet potrójnie.

Po pierwsze – niesprawiedliwe wobec Mam. Kobiet, które bardzo kochają swoje dzieci i dbają o ich dobro, ale nie udają, że są z kamienia. Mówią kiedy im trudno, kiedy się denerwują. Kobiet, które czasem nie wiedzą jak coś zrobić, ale dla swojego dziecka chcą się dowiedzieć. Kobiet, które nie nadskakują i nie patrzą na swoje dzieci zaślepione, ale mówią swoim dzieciom jasno i klarownie, co w nich jest piękne i dobre, a nad czym mają pracować. Kobiet, które popełniają błędy i uczą się na nich. Kobiet, które naprawdę są z, a nie są obok swoich dzieci.

Po drugie – niesprawiedliwe wobec innych Mam. Kobiet, które mają alternatywny pomysł na swoje mamcierzyństwo. Na przykład chcą szybko wrócić do pracy i uczyć dzieci samodzielności albo mocno ustępują pola swoim partnerom pozostawiając wiele czynności „około dziecięcych” albo mają w swoim życiu misję lub pasję niemal tak samo ważną albo równorzędną (o zgrozo!) swojemu mamcierzyństwu. I nie, wcale nie jest tak, że nie kochają swoich dzieci, ani nie jest tak, że je porzucają. Po prostu wierzą, że dziecko (starsze niż noworodek) może być szczęśliwe również na inne sposoby niż będąc cały czas „przy cycku” Mamusi.

Po trzecie – niesprawiedliwe wobec kobiet, które są Matkami, ale głównie lub wyłącznie z definicji podstawowej, tzn. wydały dziecko na świat.  I nie mówię tu o Matkach, które zmuszone były oddać swoje dzieci – w tych widzę więcej z alternatywnego mamcierzyństwa. Mówię o tych, które niczym innym niż porodem nie zasłużyły na status Matki. Urodziły dziecko. I tyle. Poza tym traktują je jak zło konieczne. Zaniedbują, podcinają skrzydła, wyśmiewają. Nie biorą pod uwagę ich uczuć, nie uwzględniają w stawianych sobie planach. Nie widzą potrzeby bycia z czy bycia dla. Chcą „odchować”.

I ja wiem, że stereotypy mają swoją funkcję – mają nam upraszczać rzeczywistość. Ale to jest naprawdę niesprawiedliwe, żeby upychać takie zróżnicowanie w jednym słowie.

Jednak niesprawiedliwie poczwórnie… Niesprawiedliwe wobec kobiet, które nie są matkami z definicji podstawowej – nie rodziły. Nie nosiły w łonie. Ale noszą w sercu. Na co dzień, z lepszym lub gorszym skutkiem, stają na rzęsach, żeby być najlepszą możliwą wersją siebie. Dla tych maluchów – większych i mniejszych, które w jakiś sposób pojawiły się w ich życiu i które kochają z całych sił.

ps. Ja mam MAMĘ. Najcudowniejszą, kochaną i niesamowicie bliską mimo dzielących nas różnic i kilometrów. I nigdy nie czułam, że przez to Ją mniej szanuje. Wręcz przeciwnie, była bardziej zwyczajna, bardziej prawdziwa, bardziej moja. Dziękuję Mamo :*

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s